Aktualności

Dziewiąta rano, jest - 9 st.C należy więc wyrwać się ze snu zimowego i przypomnieć sobie najciekawszy szlak Słupi tz. odcinek Przystań Kajakowa - Bylina.

Kilka telefonów i o 12.00 jesteśmy w silnym składzie, 11 osób zapalonych kajakarzy i zwolenników naszej Przystani Kajakowej w Sulęczynie.

Wodowanie /- 4 st.C/ nic prostszego, z dużych zasp śnieżnych  świetnie wpada się na naszą rwącą rzekę. Płyniemy widoki przepiękne, z gałęzi opada śnieg, przybrzeżne zaspy uniemożliwiają wyjście z kajaka - tak więc nie ma już odwrotu. Progi na Słupi to pestka i czysta przyjemność, odrobina kropelek wody nie przeszkadza. Wpływamy w dolinę,  teren leśny, tu drobne przeszkody uginających się pod ciężarem śniegu gałęzi. Trochę napięcia i gimnastyki na kajaku aby uniknąć nieplanowanych kąpieli. Jednak jedna z naszych uczestniczek, przypominając sobie letnie przygody nie mogła się oprzeć zanurzenia w wodzie. Kajak odpłynął, wiosło zostało w dłoni, niestety tu przygoda pani K. kończy swój bieg, należy szybko się przebrać i wrócić na Przystań. Małe roszady w kajakach i lecimy dalej, tu kolega K. zaabsorbowany wcześniejszą sytuacją z pełną premedytacją wskakuje do wody i pływa swobodnie na plecach. Płyniemy, płyniemy , podziwiamy i rozmarzamy.

Nagle Nowe Pole tu kończymy naszą pierwszą przygodę na rzece Słupi zimą. Kajaki na brzeg a potem na przyczepkę, niestety zbyt dużo śniegu aby podjechać pod górę. Pchamy mordujemy się i nic, decyzja zostawiamy kajaki u pobliskiego gospodarza i czym szybciej udajemy się na wymarzone ognisko. Tak kiełbaski, grzaniec to jest nagroda za odwagę i determinację dla wszystkich uczestników spływu.

Zapraszamy do zimowej zabawy na wodzie.

Przystań Kajakowa Sulęczyno